Byliśmy, gadaliśmy - Literatura

R. Maicher: można mieć złe marzenia

2008-03-12 09:55:12

 Rozmowa z Robertem Maicherem, autorem książki „Truskawkowy milioner", historii 26-latka, który osiągnął  znacznie więcej niż tylko niezależność finansową.

dlaStudenta.pl: Młody milioner, zwyczajny 26-latek, autor e-booka oraz licznych artykułów i człowiek sukcesu - z  którym z tych wizerunków się identyfikujesz najbardziej?
Robert Maicher:
Nie ukrywam, iż powyższe określenia bardzo mi pochlebiają, ale zdecydowanie wybieram „zwyczajny 26-latek", a kto czytał mą książkę pewnie to potwierdzi. Jestem dokładnie takim samym człowiekiem jak 10 lat temu - często nazywanym przez znajomych niepoprawnym optymistą, a czasami i wariatem w pozytywnym znaczeniu tego słowa.

dlaStudenta.pl: Na jednym z portali znalazłam informację, iż ponad 1/3 Polaków (37 proc%)  uważa, że „pierwszy milion należy ukraść".  Z twojej strony, jako  milionera, liczę na wiarygodne kontrargumenty lub potwierdzenie tej tezy.
RM.
W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, czy Azji, jest to jeden ze stereotypów na dobre zakorzeniony w naszym społeczeństwie. Brzmi trochę jak: wszystkie kawały o blondynkach są prawdziwe, wszyscy policjanci biorą, każdy krawaciarz to nudziarz, czy każdy sportowiec jedzie na dopingu.  Podaję linka do artykułu w Forbes, w którym podaje się historie aż 5 młodzieńców, którzy się dorobili miliona przed wiekiem 20 lat - oni może też pierwszy milion ukradli? Wątpię...

dlaStudenta.pl: Mówi się, że dzieciństwo determinuje to, kim stajemy się w dorosłym życiu. Co wpłynęło na Robercika, czyniąc z niego Roberta - autora „Truskawkowego milionera"?
R.M.
Faktycznie dzieciństwo i wychowanie determinuje w sposób zasadniczy nasze postępowanie w życiu dorosłym. Dlatego też tylko 6% absolwentów kierunków ekonomicznych oraz marketingu i zarządzania zakłada własne biznesy - po prostu idą na rzekomo pewne stanowiska. Jak może być inaczej, jeżeli od podstawówki wmawia im się codziennie: Ucz się, musisz mieć dobre oceny, by dostać się na studia i znaleźć pewną, dobrze płatną posadę.

Na szczęście zawsze jest możliwość przełamania zaklętego kręgu i pokierowania pociągu swego życia na inny tor, często szybszy jak np. własny biznes. Natomiast odpowiadając na drugą część pytania: scenariusz książki „Truskawkowy Milioner" napisało samo życie: każdy dzień z osobna, liczne porażki, dziesiątki prób znalezienia własnej drogi do lepszego bytu.

dlaStudenta.pl: Jak wielki wpływ na powodzenie w naszym życiu maja czynniki zewnętrzne? Czy przysłowiowy łut szczęścia odgrywa dużą rolę w drodze na szczyt?
R.M.
Każdy zna powiedzenie: „Głupi ma zawsze szczęście". Mój ojciec mawia, że to nie prawda, że faktycznie jest tak: „Szczęście mają Ci, którzy umieją swojemu szczęściu pomóc". Uważam, iż tak samo jak w piłce nożnej, tak samo na egzaminie na studiach czy w biznesie: trochę szczęścia zawsze się przyda.
Czyż szczęściem nie jest trafienie do bramki przeciwnika z połowy boiska lub otrzymanie na egzaminie na studiach dokładnie tych 3 pytań, które czytaliśmy jeszcze szybko przed wejściem do auli? W interesach jest podobnie; szczęścia nigdy za dużo, ale ono sprzyja po prostu lepszym.

dlaStudenta.pl: Czy widzisz jakąś szansę na sukces dla młodych ludzi wychowywanych w ubogich domach, atmosferze niechęci do nauki i sięgania po więcej? Czy brak środków finansowych jest w tym przypadku dużym problemem?
R.M.
Sam pochodzę z nie zamożnej rodziny. Problemem jest właśnie „wychowanie". W młodości wszystkim mówiłem, że za parę lat będę najbogatszym człowiekiem na świecie - wszyscy się śmiali w najlepsze, a ja myślałem: I tak wam pokażę!

Brak pieniędzy nie stanowi żadnego problemu. W mojej książce podałem kilkanaście przykładów osób wymienionych z imienia i nazwiska, którzy wywodzili się z biednych domów lub wręcz z prawdziwej biedy i nędzy. Doszli do potężnych fortun! Więc jeżeli tylu osobom udała się droga od przysłowiowego pucybuta do milionera, dlaczego Tobie ma się nie udać?

dlaStudenta.pl: A czy według Ciebie można osiągnąć sukces  będąc samoukiem i nie kończąc specjalnych szkół i kursów?
R.M.
Mam bardzo sceptyczne nastawienie do naszego systemu szkolnictwa. Mówię to z doświadczenia, gdyż zaliczyłem wszystkie jego kolejne szczeble. Nie kwestionują potrzeby nauczania pisania, czytania i liczenia. Sugeruję jednak by raz po raz przestać powielać przyjęte schematy i zastanowić się nad pytaniem: do czego mi się to przyda w życiu?  90% moich znajomych mieli na studiach całki, nawet te 3-ciego stopnia i nikt tej wiedzy w życiu nie użył, więc po co się tego uczyliśmy? Na kierunku „Marketing i Zarządzanie" miałem: podstawy budownictwa, elektrotechnikę i fizykę. Według mnie były tyle samo warte co informatyka na 15 lat starych programach, czy „zarządzanie produkcją", gdzie żaden z nas nawet nie widział na oczy linii produkcyjnej.

Uważam, że system kształcenia w Polsce jest przestarzały, oderwany od rzeczywistości i nie nadąża za duchem zmian, a często odnosiłem wrażenie, że nie jest w ogóle stworzony dla uczniów i studentów, ale dla nauczycieli i profesorów. By tylko nie krytykować, powiem, iż bardziej podoba mi się model niemiecki, gdzie każdy student, zamiast uczyć się na pamięć kolejnych książek, musi trzeci i siódmy semestr odbyć na płatnej praktyce w przedsiębiorstwach. Doświadczenie tam zdobyte jest bezcenne.

dlaStudenta.pl: W księgarniach dostępnych jest wiele wartościowych książek. Typowe poradniki w stylu „Milion w 10 minut" u większości czytelników wywołują tylko pobłażliwy uśmiech. Co sądzisz o tego typu lekturze i dlaczego Twoja książka jest inna.
R.M.
Uff.... gdyby była jakaś pozycja, dzięki której mógłbym zarabiać milion w 10 minut, dziś, tu i teraz zapłacę za nią wszystkie moje pieniądze! Nie czytam takich książek - często są pisane nie przez milionerów, ale psychologów nie mających pojęcia o własnym biznesie. Osobiście uwielbiam czytać książki, najlepiej autobiograficzne osób, którym się naprawdę udało. Takie pozycje uważam za wartościowe. Nic nie motywuje tak do działania jak historia bogacza, który za młodu zmywał naczynia w kuchni czy dorabiał na budowach łopatą. Moją książkę napisało samo życie - są tam kolejne etapy moich starań zarobienia trochę więcej.

Czytelnik może się dowiedzieć jakich działań się podejmowałem, krok po kroku, i z jakim skutkiem. Jest konkretnym opisem drogi, od pucybuta do wolności finansowej. Kogo jeszcze nie zachęciłem, mogę powiedzieć, iż i ja i moje wydawnictwo, dajemy pisemną gwarancję satysfakcji - jeżeli Ci się książka nie spodoba, po prostu ją zwróć, a my oddamy Ci Twoje pieniądze. Taki układ jest chyba fair, albo...?

dlaStudenta.pl: Zastanawiałeś się nad napisaniem kolejnego poradnika?
R.M.
Już je piszę - tym razem w 100% ZA DARMO. Dokładniej: jest to seria bajek z zakresu edukacji finansowej dla dzieci.. Niestety nasz system edukacyjny pomija zupełnie ten rodzaj edukacji, a przecież dotyczy każdego z nas. Już wcześniej mówiłem, że wychowanie dziecka i to co będzie chłonąć za młodu jest bardzo ważne - o tym wie każdy rodzic. Aby trochę dopomóc w tym procesie, proponuję wraz z portalem SuperKid.pl serię bajek - każda z nich będzie poruszać inne zagadnienie finansowe. A całość podana w prosty i przystępny sposób, upiększony kolorowymi ilustracjami. Dwie bajki już są dostępne na mojej stronie internetowej.

dlaStudenta.pl: Często mimo chęci zmian i działania ludzie poddają się napotykając problemy i przeszkody. Skąd brać siłę, aby stawić czoło barierom i nie poddać się negatywnym myślom?
R.M.
Na to pytanie lepiej odpowie Pani jakiś guru motywacji. Mogę jedynie podać twierdzenie Konfucjusza, z którym się identyfikuje: „Ludzie nie potykają się o wzgórza i góry. Ludzie przewracają się zahaczając o kretowiska". Gdy napotykam kolejne kretowisko, myślę: „czy ten odrobina ziemi ma mnie powstrzymać"? Nigdy w życiu!

dlaStudenta.pl: A co stanowiło Twoją motywację w drodze do bogactwa?  Co teraz jest Twoją motywacją skoro już masz pieniądze?
R.M.
Kiedyś po prostu chciałem mieć pieniądze. Proste. Najważniejsze w życiu jest wiedzieć, co się chce, a ja chciałem mieć pieniądze.
Dziś faktycznie pieniądze już nie stanowią motywacji dla mnie. Bardziej do przodu pcha mnie chęć sprawdzenia się. Gdybym miał to porównać do np. sportu, to chcę sprawdzić czy uda mi się znowu zdobyć złoty medal, choć i tak już go mam. Inną sprawą jest to ,iż zawsze dobrze się bawię podczas zarabiania. Przy pewnym poziomie dochodu, biznes to nic innego jak gra, w którą uwielbiam grać.

dlaStudenta.pl: Przeczytanie Twojej książki zachęca do poszukiwania niezależności w działaniu. Przypuśćmy, że planuje założenie firmy. Co byś mi doradził - podążanie za pasją czy kierowanie się potrzebami rynku?
R.M.
Gdybym ja podążał za potrzebami rynku, to pewnie teraz bym prowadził firmę budowlaną :-), a tego nie czynię. Ktoś mnie ostatnio spytał co robię. Odpowiedziałem, że nic. Nie dlatego, że leżę cały dzień w łóżku - ja wstaję codziennie bez budzika po 6.00 rano. Odpowiedziałem tak, gdyż nie uważam tego co robię za pracę, dla mnie to sama przyjemność!

Uważam, iż najwięcej i najszybciej zarobisz na swoim hobby. Do przodu pcha ludzi pasja i zamiłowanie do czegoś. Gdy jeszcze masz możliwość na tym zarobić, będziesz przeklinać bezczynne niedziele i nie mogła się doczekać poniedziałku, byś znowu mogła rzucić się w wir pracy. Ludzie bogaci pracując tak naprawdę odpoczywają. Balzac pisał: „Ktoś kto nie ma w sobie pasji jest jak żywy trup".

dlaStudenta.pl: Twoje największe marzenie? Czy masz jeszcze jakieś, czy też Truskawkowy Milioner osiągnął już wszystko?
R.M.
Czy można mieć złe marzenia? Uważam że tak. Według mnie złe marzenia to albo małe marzenia, albo ukierunkowane na przeszłość. Nie będę podawał przykładów małych marzeń, bo nie chcę nikogo urazić, natomiast ukierunkowane na przeszłość: ale by było super, gdyby było znowu tak jak kiedyś...

Te dwa rodzaje marzeń zabijają ludzi. Marzenia należy mieć wielkie, bo marząc o gwiazdach można przynajmniej zahaczyć o Księżyc. Nigdy nie robiłem tajemnicy z mego największego marzenia: chciałbym kiedyś w Afryce postawić „Dziecięcą Wioskę SOS", z czystą wodą, jedzeniem, szkołą i opieką medyczną. To by było coś wspaniałego. Jedno wiem na pewno - kiedyś zrealizuję to marzenie. Oby już jutro...
Życzę wielu sukcesów

dlaStudenta.pl: Dziękuję w imieniu czytelników i...życzę wiele takich pięknych marzeń.

Rozmawiała: Justyna Gul
(justyna.gul@dlastudenta.pl)

Więcej informacji o rozmówcy:
Robert Maicher
http://www.robertmaicher.pl/


Słowa kluczowe: truskawkowy milioner robert maicher wywiad rozmowa milioner jak zdobyć pierwszy milion
Komentarze
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Zobacz także
Literacki Woodstock - wielkie święto słowa pisanego [RELACJA]
Literacki Woodstock - wielkie święto słowa pisanego [RELACJA] Wrocław

Kupiłem sobie konsolę i odkryłem, że w dostarczaniu rozrywki książka nigdy z nią nie wygra - przyznał Łukasz Orbitowski.

Jo Nesbo podbija Wrocław! [RELACJA]
Jo Nesbo podbija Wrocław! [RELACJA]

O bogactwie, alkoholu, samotności, fascynacji "Makbetem" i pracy twórczej opowiadał wrocławianom Jo Nesbo, autor światowych bestsellerów. Przeczytaj naszą relację!

Książki, więcej książek- wywiad z autorką bloga Anima Libros
Książki, więcej książek- wywiad z autorką bloga Anima Libros

Pracuje w księgarni, studiuje na kierunku Kultura i praktyka tekstu: twórcze pisanie i edytostwo a także prowadzi blog o książkach Anima Libros.

Polecamy
Ostatnio dodane
Literacki Woodstock - wielkie święto słowa pisanego [RELACJA]
Literacki Woodstock - wielkie święto słowa pisanego [RELACJA] Wrocław

Kupiłem sobie konsolę i odkryłem, że w dostarczaniu rozrywki książka nigdy z nią nie wygra - przyznał Łukasz Orbitowski.

Jo Nesbo podbija Wrocław! [RELACJA]
Jo Nesbo podbija Wrocław! [RELACJA]

O bogactwie, alkoholu, samotności, fascynacji "Makbetem" i pracy twórczej opowiadał wrocławianom Jo Nesbo, autor światowych bestsellerów. Przeczytaj naszą relację!

Popularne
Hanna Lemańska nie żyje
Hanna Lemańska nie żyje

W niedzielę 31 sierpnia 2008 roku zmarła Hanna Lemańska-Węgrzecka autorka "Chichotu losu", "Aneczki" oraz "Jak będąc kobietą w dowolnym wieku zepsuć życie sobie i innym. Poradnika dla początkujących".

Fenomen Christiana Greya
Fenomen Christiana Greya

"50 twarzy Greya" to bestseller ostatnich miesięcy. Na czym polega fenomen książki i dlaczego kobiety niemalże każdego kontynentu zachwycają się Panem Greyem?

Brak zdjęcia
Ch. Bukowski - Najpiękniejsza dziewczyna w mieście

Można zakończyć robienie laski na kilka różnych sposobów. Można na przykład połykać i nie połykać. Charles Bukowski, natomiast robi czytelnikowi laskę, a następnie pluje mu jego własną spermą w twarz. A ten się jeszcze z tego cieszy.