Wybierz miasto
Kultura Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Rosji rozumem nie ogarniesz

2013-10-16

Rosja to kraj wielki i nierozpoznany przez cudzoziemców, a nawet samych jej mieszkańców. Możesz w niej żyć i nigdy nie zbliżyć się do ogarnięcia jej rozumem. W to powątpiewają zresztą sami Rosjanie, mówiąc że w Rosję trzeba po prostu wierzyć.

Maciej Jastrzębski, korespondent zagraniczny Polskiego Radia w Moskwie, podjął się niełatwego zadania. Postarał się przedstawić Polakom kraj, na temat którego każdy ma w głowie jasno wyklarowany i zazwyczaj najeżony uprzedzeniami obraz. Sami Rosjanie z całą pewnością nie zajmują się nami tak bardzo jak my nimi, ale paradoksalnie również kierują w naszą stronę poczucie krzywdy. Jak to możliwe, skoro to nie my byliśmy sprawcami Katynia, wywózek na Sybir i śmierci milionów niewinnych ludzi? "Mamy do was żal o to, że wy ciągle macie żal do nas" - mówią zwykli obywatele, w przypadku których bardzo szybko przekonujemy się do słuszności dość brutalnego hasła "Rosja - nie, Rosjanie - tak". Wszyscy jesteśmy przecież Słowianami, mamy tę samą romantyczną duszę pełną gorącej krwi, ale i melancholii, więc dogadać się nam wcale nie jest tak trudno. Ale czy możliwe jest już wzajemne zrozumienie?

Z "Matrioszki Rosji i Jastrzębia" dowiadujemy się, że być może jest to nierealne. W Polsce autor traktowany jest jako rusofil z samej racji tego, że próbuje spojrzeć na dzielącą nas historię odrobinę inaczej, bo oczami Rosjan, tam zaś ciężko mu dojść do głosu jako rusofobowi - przecież przemawia głosem, który domaga się uznania racji swojego mało znaczącego kraju. Nie zmienia tego fakt, że bardzo daleki jest od stawiania wyraźnych czy radykalnych sądów. Imperialnych rozmiarów Rosja nieustannie najbardziej ceni sobie siłę połączoną z budzeniem strachu i podziwu, co doskonale wyjaśnia popularność urzędującego prezydenta Władimira Putina. Który biznesowy oligarcha pójdzie po rozum do głowy i będzie go popierał, ten będzie się cieszył absurdalnym wręcz bogactwem i nikogo nie będzie razić, że na kołymskiej wsi babuszki muszą wyżyć za kilkaset rubli. W kraju skupiającym w sobie całe mnóstwo kultur, grup etnicznych i wyznaniowych sprzeczności jest cała masa. Nie ma jednej Rosji, tak samo jak i Moskwa to nie cała Rosja - porównanie jej do matrioszki, która z zewnątrz pokazuje tylko jedno oblicze, ale wewnątrz niej znajdziemy o wiele więcej - czasem urzekających, a czasem odpychających wcieleń, wydaje się być nadwyczaj trafne. Choć tak bliska, to na zawsze pozostanie lądem nieodkrytym do końca.

W formie matrioszki napisana też została sama książka - czegóż tu nie ma! Autor serwuje nam króciutkie eseje o wierzeniach azjatyckich ludów Rosji, wojennej traumie nikomu już dziś niepotrzebnych weteranów wojennych z Czeczenii, coraz silniejszym nacjonalizmie młodzieży dzielących ludzi na Ruskich i Rosjan, egzotycznie brzmiących przysmakach tradycyjnej wschodniej kuchni, walce rosyjskiej cerkwi o własnej tożsamość, a nawet pragmatyzmie i interesowności rosyjskich kobiet. Zdecydowanie najbardziej pasjonującą częścią książki jest gawęda wujka Borki - postaci wymyślonej (acz skondensowanej z wielu napotkanych osób) przez Jastrzębskiego dla przekrojowego zobrazowania tułaczego losu rosyjskiego inteligenta-dysydenta. Borka nie chciał wyjeżdżać z kraju odhumanizowanego, ale mimo wszystkiego własnego - niestety, kiedy w Związku Radzieckim człowiek nawet przypadkiem dowiedział się za dużo, podpisywał na siebie wyrok. Po powrocie do Rosji odmienionej Borka woli spacerować po niezwykle plastycznie opisanych ulicach Moskwy, napawając się prozą życia i trzeźwą filozofią codzienności. Jej bieg jest fabularnie zachowany - oprócz fascynujących opowieści o diamentach z Popigaju autor momentami dość niepotrzebnie usypia suchymi, statystycznymi danymi i historycznymi streszczeniami znanymi każdemu bardziej obytemu w temacie, by po chwili ponownie zaskoczyć i porwać niesamowitymi historiami zwyczajnych ludzi.

Po lekturze "Matrioszki" można z całą pewnością czuć się zachęconym do dalszego poznawania tego wielkiego i kryjącego w sobie mnóstwo tajemnic kraju, a to jest chyba jej najlepsza rekomendacja. Nie znajdziemy tutaj rozbudowanych analiz politycznych czy krytyki poszczególnych aspektów życia w Rosji, ponieważ autor wierzy w inteligencję czytelnika i jego zdolność do tworzenia własnych osądów. Najważniejsze, żeby nie podchodzić z góry ustalonym zdaniem, a z czasem stworzymy własną prawdę o Rosji. Prawda Macieja Jastrzębskiego jest zaś nadzwyczaj interesująca i przystępna.

Maciej Jastrzębski, Matrioszka Rosja i Jastrząb, Wydawnictwo Helion, premiera 14 czerwca 2013

Jerzy Ślusarski
(jerzy.slusarski@dlastudenta.pl)

Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

Premiery

Tożsamość zdrajcy

Reżyser: Michael Apted
Gatunek: Thriller
Produkcja: Wielka Brytania

Zapowiedzi

Linia życia

Reżyser: Niels Arden Oplev
Gatunek: Sci-Fi
Produkcja: USA
W kinach od: 29-09-2017

FB dlaMaturzysty.pl reklama