W czerwcu we Wrocławiu powstał jedyny obecnie na dolnośląskim rynku i wyczekiwany przez wielu komiksomaniaków specjalistyczny sklep z komiksami i mangą. Komikslandia działa już od dziesięciu lat w Warszawie, ma również swój sklep internetowy. Prowadzą ją Łukasz Stokowski i Dawid Marut. O komiksowym potencjale we Wrocławiu rozmawiamy z Dawidem Marutem.
dlaStudenta.pl: Komiksy to twoja pasja, czy po prostu odkryliście lukę w rynku? W końcu w Polsce niewiele jest tego typu sklepów, a na zachodzie robią one furorę.
Dawid Marut: Swój pierwszy komiks dostałem, gdy miałem sześć lat, można więc powiedzieć, że na nich uczyłem się czytać. Na domowych półkach mam około 250 pozycji. Choć są z pewnością więksi zapaleńcy ode mnie, można powiedzieć, że robię to, co lubię. Luka w rynku? W Polsce jest on bardzo niewielki, więc trudno rozpatrywać to w takiej kategorii. Dziś klient może zamówić komiks przez Internet z dowolnego miejsca, jednak takich specjalistycznych, komiksowych księgarni z pewnością brakuje. Są oczywiście Empiki i salony prasowe, tam jednak nie można znaleźć tych mniej popularnych, rzadszych pozycji. U nas klient może zamówić komiks nawet zza granicy, a jego sprowadzenie to dla nas kwestia kilku dni.
Skoro prywatnie również jesteś komiksomaniakiem, zdarza się więc, że wymieniasz z klientem wrażenia i doświadczenia dotyczące wybieranych pozycji. Bywali tacy, którzy wiedzieli więcej od ciebie?
Często zdarza mi się rozmawiać z klientami na temat komiksów. Sam gustuję głównie w klasycznych pozycjach, dlatego są tytuły, na których temat mogę powiedzieć niewiele. Wdałem się pewnego razu w dyskusję na temat jednej z pozycji z kobietą, która absolutnie mnie zagięła i zaimponowała swoją wiedzą. Byłem pozytywnie zaskoczony.
Dlaczego wybraliście właśnie Wrocław i Warszawę?
Warszawa to miejsce, z którego pochodzi, i w którym mieszka Łukasz. Tam Komikslandia istnieje już od dziesięciu lat. Zastanawialiśmy się nad drugim sklepem i wybraliśmy Wrocław, ponieważ jest to duże miasto, a w całej okolicy od dłuższego czasu nie ma takiej księgarni.
Konkurencja we Wrocławiu jest z pewnością niewielka, ale jak to się ma do liczby klientów?
Mam nadzieję, że z miesiąca na miesiąc będzie ich więcej. Póki co, niewiele osób o nas wie – w końcu istniejemy tu od bardzo niedawna. Wiemy, że jest tu duży komiksowy i mangowy potencjał, bo wiele internetowych zamówień przychodziło do nas właśnie z okolic Wrocławia. Reszta jest już kwestią promocji, którą się teraz zajmuję.
Jak duże są w Polsce grupy wielbicieli komiksów? Orientujesz się może, jak to wygląda w liczbach?
Każdy komiksowy konwent przyciąga około tysiąca osób – a to tylko ci naprawdę zapaleni. Jest jeszcze sporo grupa miłośników wybranych tytułów oraz bardzo popularnej, szczególnie wśród nastolatek, mangi.
Oprócz komiksów można tu również kupić mangowe gadżety, czy gry planszowe. A co, jeśli przytrafi się bardziej wymagający klient? Macie dostęp do jakichś rzadkich, kolekcjonerskich egzemplarzy? Jaką wartość mogą osiągać takie pozycje?
Wszystko można zdobyć i sprowadzić. Są klienci, którzy kolekcjonują wybrane serie, takie, których liczba egzemplarzy jest mocno ograniczona. Trzeba się jednak liczyć z tym, że za takie zeszyty będzie trzeba zapłacić od kilkuset, do kilku tysięcy złotych. Na amerykańskich rynkach niektóre pozycje warte są nawet kilka milionów dolarów.
To miejsce to sklep, jak każdy inny, czy może planujecie stworzyć tu coś w rodzaju miejsca spotkań dla komiksowych zapaleńców? Zamierzacie w jakiś sposób pomóc promować ten rodzaj sztuki?
Organizowaliśmy już kilka konwentów, marzy nam się również, aby coś działo się w samym sklepie. Zanim zaprosimy twórców, czy zabierzemy się za przygotowywanie spotkań, musimy najpierw zadbać o większy lokal. Być może wkrótce pomyślimy o czymś w centrum.
Jacy ludzie najczęściej tu przychodzą? Dzieci, dorośli, całe rodziny? A może osoby w stylu bohaterów serialu "Big Bang Theory"?
Niewielu dorosłych wie, że komiksy mogą poruszać naprawdę poważne tematy, i że to nie sztuka tylko dla dzieci. Zdarzają się jednak wyjątki. Mieliśmy klienta w wieku około 55 lat, który kupował komiksy dla siebie i chrześniaka. W naszym sklepie pojawiają się jednak głównie dziewczyny, fanki mangi, w wieku 12 – 18 lat.
Dlaczego idea, która, na przykład w Stanach, jest bardzo popularna w Polsce do tej pory nie znalazła zbyt wielkiego "wzięcia"? Może to wina tego, że mamy zbyt mało rodzimych twórców komiksów?
Z pewnością od Zachodu różnimy się tym, że nie mamy tak długiej komiksowej tradycji. Amerykanie zaczynali tworzyć już przed wojną. Poza tym u nas nie ma tak wielkiego kultu superbohatera. Ostatnio jednak polskie nazwiska coraz częściej zaczynają błyszczeć. W 2009 roku w miesięczniku „Heavy Metal” pojawił się wyprodukowany w całości w Polsce "Biocosmosis: Enone". Mieć tam publikację, to dla twórców komiksów takie samo wyróżnienie, jak dla filmowców nagroda w Cannes.
Wierzycie w komiksowy renesans w Polsce? Planujecie już otwieranie sklepów w kolejnych miastach?
Mamy nadzieję, że to nastąpi. Może za rok, półtora, uda nam się otworzyć kolejną Komikslandię. Dzięki młodym polskim twórcom, którzy odnoszą ostatnio na arenie międzynarodowej coraz większe sukcesy, być może nasz rynek komiksów wkrótce ożyje.
Rozmawiała: Marcelina Szondelmajer
(marcelina.szondelmajer@dlastudenta.pl)
fot. Łukasz Bera
- dlaStudenta.pl
- Kultura
- Literatura
- Byliśmy, gadaliśmy
- Komiksowy renesans?
Komiksowy renesans?
2011-09-27
Komentarzedodaj komentarz
Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.
Brak komentarzy.
Wiedźmin: Wieczór z Gwiazdami audiobooka (FOTO)(Warszawa)Aktorzy, którzy udzielili głosu do audiobooka „Wiedźmin”, spotkali się z publicznością we wtorek 17 stycznia w warszawskim Traffic Clubie.
- »Hołownia i Prokop we Wrocławiu (zdjęcia)(Wrocław)
- »Parada Moli Książkowych przeszła ulicami Wrocławia(Wrocław)
- »Haddix: Młodsi czytelnicy są mniej zblazowani
- »Kreatorka Hyperversum. Wywiad z Cecilią Randall
- »Olle Lönnaeus o "Pokucie" (wideo)
Tajemnice i sensacje świata antycznegoKogo opinia publiczna nazwała „łysym kurwiarzem? Czy waleczny Juliusz Cezar przebierał się w damskie fatałaszki? Jakie jeszcze plotki krążyły wokół antycznych celebrytów?
- »Wszyscy jesteśmy cząsteczkami
- »Uczeń i jego Mistrz (Łowca złodziei - recenzja)
- »Wymiar niesprawiedliwości ("Złodziej z szafotu")
- »Recenzje nowej ksiazki Pratchetta
- »Złodzieje i czarnoksiężnicy
Gdzie oni są? Premiera książki (Warszawa)25 maja w warszawskim klubie „Kocioł” odbędzie się niecodzienna impreza – promocja książki „Gdzie oni są?”, która ukazała się właśnie nakładem społecznościowej wytwórni MegaTotal.pl. Składa się na nią kilkadziesiąt rozmów z muzykami, dziennikarzami i fanami muzyki lat 80. minionego wieku.
- »Gabriel García Marquez nie żyje!?
- »Żywa biblioteka w piątek i sobotę(Wrocław)
- »Wrocław stolicą czytania(Wrocław)
- »Port Literacki Wrocław 2012(Wrocław)
- »30 najgorszych okładek książek i tytułów
"Historia burdeli" Monici Garcii MassagueBurdel, kolorowy domek, łaźnia, klasztor, szkoła dla panienek, dom rozpusty, dom o złej sławie, dom diabła, dom zuchwały, dom tolerancji, dom publiczny, zamtuz, dom radości, dom dziwek, dom stręczycielstwa, lupanar, dom rozkoszy, dom prostytucji, dom schadzek, dom złego prowadzenia się, to tylko niektóre z wielu nazw odnoszących się do tego samego miejsca...
- »Orson Scott Card zaprasza w nową podróż
- » "Słonimski. Heretyk na ambonie".
- » Miasto Ł. – nowa powieść Tomasza Piątka.
- »Najnowsza książka Jacka Ostrowskiego "UT"
- »Polskie piekło Sławomira Kopra











